Zawód Sprzedawca

photo

fazy zarządzania kryzysowego,wymienić poszczególne zadania;pojęcie centrum:struktura GZZK:części składoweplanu RK;struktura zespołów zarządzania kryzysowego-skróty i rozwinięcie.



Na pierwszej było:

1. Kryzys
2. Zarządzanie kryzysowe
3. Bezpieczeństwo
4. Fazy zarządzania
5. Kierowanie w zarządzaniu ( było w notatkach )



Sejm uchwalił ustawę o Państwowym Ratownictwie Medycznym 8 września. Ustawa zakłada m.in. utworzenie w urzędach wojewódzkich centrów powiadamiania ratunkowego (CPR), które będą przyjmować zgłoszenia z numeru alarmowego 112 i natychmiast informować odpowiednie służby o nagłych wypadkach.

Ustawa mówi o dwojakim sposobie finansowania ratownictwa medycznego: z budżetu państwa i przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Budżet będzie płacił tylko za świadczenia zdrowotne udzielane choremu w tzw. fazie przedszpitalnej, czyli od wypadku do momentu dowiezienia chorego do szpitala. Za świadczenia wykonane na oddziale ratunkowym będzie płacił NFZ. Utworzone zostaną zespoły koordynacji ratownictwa medycznego. W wojewódzkim centrum zarządzania kryzysowego będzie działał lekarz-koordynator.

W systemie ratownictwa mają współdziałać: szpitalne oddziały ratunkowe, zespoły ratownictwa medycznego, w tym także lotnicze, oraz organy administracji rządowej, zajmujące się realizacją zadań z tego zakresu. Zespoły ratownictwa będą dzielić się na specjalistyczne (lekarz i pielęgniarka lub ratownik; co najmniej trzy osoby) i podstawowe (bez lekarza; co najmniej dwie osoby).

Ponadto w ustawie znalazły się zapisy: o obowiązkowej edukacji w zakresie udzielania pierwszej pomocy w szkołach, a także o ustanowieniu 13 października dniem ratownictwa medycznego.

Ustawa zaczyna obowiązywać od 1 stycznia 2007 r. Na ratownictwo medyczne w 2007 roku ma być przeznaczone z budżetu państwa ponad 1,2 mld zł.



Źrodło: Życie Warszawy

***

Zbyt daleko jestem od tematu aby wyrokować o poziomie dopracowania wspomnianej ustawy, ale za moment przełomowy uważam powołanie (wreszcie) pełnoprawnego zawodu ratownika medycznego.

Druga sprawa to (nie)sławny numer 112. Możemy zacząć liczyć na to iż cały ten serwis zacznie działać tak jak wyobrażali sobie jego pomysłodawcy. Najprawdopodobniej nie jest to jednak kwestia tego roku. Minister Religa mówi tu o terminie trzech lat.

Aspekt, który również dotyka przeciętnego Kowalskiego to poprawka, która zobowiązuje każdego, kto zauważył osobę znajdującą się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego do powiadomienia o tym zdarzeniu odpowiednie służby ratunkowe.

Więcej o ustawie między innymi
TU



66 ofiar śmiertelnych to prawdopodobny bilans sobotniej katastrofy budowlanej w Katowicach - poinformował dowodzący akcją ratunkową komendant wojewódzkiej śląskiej straży pożarnej Janusz Skulich.

Podczas konferencji prasowej przedstawiciele służb ratunkowych poinformowali, że spod gruzów zawalonej hali wydobyto zwłoki 65 osób. 48 ciał ofiar przewieziono już do kostnic w zakładach pogrzebowych. Wśród nich jest dwoje dzieci i dwóch obcokrajowców - nie podano jakiej narodowości. Wcześniej informowano o śmierci obywatela belgijskiego.

Zwłoki jednej osoby pozostają nadal przygniecione w rumowisku. Strażacy, wspólnie z ekspertami budownictwa, opracowali już technologię, która pozwoli wydobyć ciało, po przecięciu przygniatających je olbrzymich elementów konstrukcji.

Skulich poinformował, że po wydobyciu ostatniego ciała ratunkowa faza akcji zostanie zakończona. Strażacy wstępnie oceniają akcję jako skuteczną - żywe osoby wydobyto w ciągu 5 godzin. Duża część nieżyjących zmarła - jak ustalono - od razu po zawaleniu się dachu, a nie później, pod gruzami.

Strażacy nie wykluczają, że pod gruzami mogą się jeszcze znajdować żywi ludzie, choć podobnie jak kilka godzin temu prawdopodobieństwo tego oceniają jako bliskie zeru. Dopóki nie zobaczymy posadzki tego budynku, będziemy działać tak, jakby ktoś się tam jeszcze znajdował - powiedział Skulich.

Dalszą rozbiórką zawalonej hali mają zająć się specjalistyczne firmy w asyście strażaków. Skulich oświadczył, że możliwości techniczne straży pożarnej, jeśli chodzi o dalszą penetrację gruzowiska zostały wyczerpane, stąd konieczność zaangażowania specjalistycznych firm zajmujących się demontażem konstrukcji metalowych.

Wojewoda śląski Tomasz Pietrzykowski zapewnił o pomocy dla rodzin ofiar tragedii i samych ratowników. Informacje na temat rannych są dostępne w Centrum Koordynacji Ratownictwa Medycznego przy Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach pod numerem 0 32 251 88 41. Centrum Zarządzania Kryzysowego woj. Śląskiego uruchomiło numery telefonów, pod którymi też można uzyskać informacje: (32) 207 7101, (32) 207 7901, (32) 256 5601, (32) 228 3030.

zdjecia



W zwykłej karetce nie będzie już lekarza
70 proc. przypadków, do których wyjeżdżają karetki pogotowia, mogłoby być załatwionych poprzez zwykłą wizytę u lekarza - szacuje Ministerstwo Zdrowia.
Resort chce, by zespoły ratownicze wyjeżdżały jedynie w celu ratowania życia. Ma temu służyć wchodząca w życie 1 stycznia nowa ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

"Kierunek jest taki, by karetki wyjeżdżały jedynie do przypadków ratowania życia" - powiedział rzecznik ministra zdrowia Paweł Trzciński. "Karetki nie powinny wyjeżdżać do pacjentów, którzy skarżą się na ból zęba" - zaznaczył.REKLAMA Czytaj dalej

Jak wyjaśnił, zmiana nie będzie natychmiastowa. "Z początkiem roku nic się nie zmieni; nie ma obaw, że nagle karetki nie będą przyjeżdżać" - powiedział. Jak mówił, zmiana filozofii pracy zespołów ratowniczych będzie wieloletnim procesem przyzwyczajania pacjentów do tego, że karetki mogą nie przyjechać na ich wezwanie, jeśli dyspozytorowi wyda się ono nieuzasadnione.

"Oczywiście, w tej chwili dyspozytor też nie wysyła karetki pod byle pozorem. A ryzyko, że nastąpi pomyłka i zespół nie wyjedzie do przypadku uzasadnionego, jest zawsze" - podkreślił rzecznik.

Nowa ustawa wprowadza rozróżnienie zespołów ratowniczych na podstawowe i specjalistyczne. W składzie tych pierwszych znajdą się co najmniej dwaj ratownicy medyczni lub ratownik i pielęgniarka; nie będzie natomiast lekarza. W zespołach specjalistycznych będą co najmniej trzy osoby uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, w tym - lekarz. O tym, jaki zespół wyjedzie do pacjenta, zdecyduje dyspozytor.

Ta zmiana budziła kontrowersje już w trakcie uchwalania ustawy. W marcu sprzeciwiała się jej część senatorów; wątpliwości mieli też niektórzy posłowie. Jednak resort zdrowia argumentował, że takie rozróżnienie jest uzasadnione. Według przedstawicieli ministerstwa, w innych krajach Unii Europejskiej w zespołach ratunkowych nie zawsze jeżdżą lekarze. Np. w Wielkiej Brytanii w karetce jeżdżą paramedycy i technicy medyczni, natomiast we Francji jest dwustopniowa pomoc w nagłych przypadkach: pierwszy stopień to paramedycy, a drugi - zespół z lekarzem.

Zgodnie z ustawą, nadzór nad pracą zespołów ratowniczych ma sprawować lekarz-koordynator ratownictwa medycznego, działający w wojewódzkim centrum zarządzania kryzysowego.

Jak powiedział PAP rzecznik resortu zdrowia, projekty rozporządzeń do ustawy (określające m.in. zakres medycznych czynności ratunkowych, które mogą być podejmowane przez ratownika medycznego), zostały przesłane do Rządowego Centrum Legislacji. Prawdopodobnie zostaną podpisane przez ministra w pierwszych dniach stycznia. Choć rozporządzeń nie będzie w chwili, kiedy ustawa wejdzie w życie, niczym to nie grozi. "Wszystko będzie funkcjonować" - zapewnił PAP Trzciński.

Ustawa przewiduje dwojaki sposób finansowania ratownictwa medycznego: z budżetu państwa i przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Budżet będzie płacił tylko za świadczenia zdrowotne udzielane choremu w tzw. fazie przedszpitalnej, czyli od wypadku do momentu dowiezienia chorego do szpitala. Za świadczenia wykonane na oddziale ratunkowym będzie płacił NFZ.

W systemie ratownictwa mają współdziałać: szpitalne oddziały ratunkowe, zespoły ratownictwa medycznego, w tym także lotnicze, oraz organy administracji rządowej, zajmujące się realizacją zadań z tego zakresu. W urzędach wojewódzkich mają powstać centra powiadamiania ratunkowego przyjmujące zgłoszenia z numeru alarmowego 112 i przekierowujące je do właściwej jednostki policji, Państwowej Straży Pożarnej i pogotowia ratunkowego.

Zgodnie z ustawą, nadzór nad funkcjonowaniem systemu na terenie kraju sprawuje minister zdrowia, a na obszarze województwa - wojewoda.

Ponadto w ustawie znalazły się zapisy: o obowiązkowej edukacji w zakresie udzielania pierwszej pomocy w szkołach, a także o ustanowieniu 13 października dniem ratownictwa medycznego.

Na ratownictwo medyczne w przyszłym roku ma być przeznaczone z budżetu państwa ponad 1,2 mld zł.



Dwa rodzaje karetek pogotowia - z lekarzami i ratownikami z wykształceniem licencjackim oraz obowiązkowe zajęcia w szkołach z udzielania pierwszej pomocy - m.in. takie zmiany zakłada rządowy projekt ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, którego pierwsze czytanie odbyło się w środę na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia.

Wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas, który przedstawił projekt, podkreślił, że dzięki nowej ustawie "uratujemy znacznie więcej żyć niż do tej pory".

Posłowie zgłaszali uwagi m.in. o tworzenie dodatkowych centrów powiadamiania ratunkowego (CPR) i przygotowanie pedagogiczne lekarzy i pielęgniarek prowadzących zajęcia w szkołach.

Poseł Zbigniew Podraza (SLD) stwierdził, że określona w projekcie liczba zespołów ratownictwa, trzy na 100 tys. mieszkańców województwa, nie będzie wystarczająca w rejonach, gdzie jest duże rozproszenie mieszkańców.

Wiceminister Pinkas wyjaśnił, że jest to błąd redakcyjny, a liczbę zespołów ratownictwa będzie określał wojewoda.

Z kolei prof. Juliusz Jakubaszko z Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej zwracał uwagę na brak w projekcie definicji ratownictwa medycznego oraz na fakt, że z budżetu państwa powinno być finansowane także utrzymywanie gotowości szpitalnych oddziałów ratunkowych. Komisja zdecydowała o utworzeniu specjalnej podkomisji, która zajmie się projektem.

Rządowy projekt przewiduje, że udzielanie pierwszej pomocy zostanie wprowadzone obowiązkowo do programu nauczania w szkołach podstawowych, gimnazjach i szkołach średnich. Nauka ma obejmować, poza wiadomościami teoretycznymi, zajęcia praktyczne. Lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni prowadzący edukację będą mieć przygotowanie pedagogiczne, a nauczyciele - zaświadczenie o ukończeniu kursu i uzyskaniu tytułu ratownika.

Projekt zawiera też zapisy o stworzeniu centrów powiadamiania ratunkowego (CPR) oraz zespołów koordynacji ratownictwa medycznego. Nowa ustawa ma umożliwić natychmiastowe informowanie o nagłych wypadkach specjalnych służb przez CPR.

Zgodnie z projektem, nadzór nad funkcjonowaniem systemu na terenie kraju sprawuje minister zdrowia, a na obszarze województwa - wojewoda. Do obowiązków wojewody ma należeć tworzenie i utrzymywanie CPR oraz zespołów koordynacji ratownictwa medycznego.

Centra powiadamiania, wchodzące w skład wojewódzkiego centrum zarządzania kryzysowego, mają przyjmować zgłoszenia (numer 112) i przekierować je do policji, straży pożarnej i pogotowia ratunkowego. Zadaniem zespołów koordynacji ratownictwa medycznego będzie nadzór nad pracą dyspozytorów medycznych i CPR oraz zapewnienie współpracy centrów w razie konieczności użycia dodatkowych jednostek spoza obszaru.

W systemie będą działać: szpitalne oddziały ratunkowe oraz zespoły ratownictwa medycznego, w tym także lotnicze. Zespoły ratownictwa będą dzielić się na specjalistyczne (lekarz + pielęgniarka lub ratownik; co najmniej trzy osoby) i podstawowe (bez lekarza; co najmniej dwie osoby).

Zgodnie z projektem, budżet państwa będzie płacił za świadczenia zdrowotne udzielane choremu w tzw. fazie przedszpitalnej, czyli od wypadku do momentu dowiezienia chorego do szpitala. Za świadczenia wykonane na oddziale ratunkowym będzie płacił Narodowy Fundusz Zdrowia.

Ze środków budżetu państwa pozostających do dyspozycji wojewody będą finansowane zespoły ratownictwa medycznego, a z części, którą dysponuje minister zdrowia - lotnicze zespoły ratownictwa medycznego. Natomiast ze środków NFZ będą finansowane świadczenia udzielane przez szpitalne oddziały ratownicze. Wojewoda będzie przekazywał środki finansowe, którymi dysponuje, do właściwego oddziału wojewódzkiego NFZ w formie dotacji celowej.

Wejście w życie ustawy spowoduje wydanie z budżetu państwa 1 mld 125 mln zł na świadczenia opieki zdrowotnej, 75 mln zł na wyposażenie i bieżącą działalność centrów powiadamiania ratunkowego oraz zespoły koordynacji ratownictwa medycznego (jeden zespół na województwo). Na lotnicze zespoły ratownictwa medycznego przeznaczono 29 mln zł.(PAP)

Źródło: esculap.pl