Zawód Sprzedawca

photo


Poza tym gadasz jak moi stazi gówno wiedza o bace a do powiedzenia na temat baki maja więcej niż np jakis rasta.
Marihuana jest mniej szkodliwa od Alkoholu i od papierosów! dlatego ani nie pale fajek ani nie pije. Po marihuanie nie jesteś agresywny jak po alkoholu, a to chyba dużo! wolał bys sie spotkać z grupka młodzieży nacpanych (po marihuanie) czy pijanych ?
3. ba xP chyba każdy palił Razz
tak kraj by zarabiał na sprzedaży zioła a tak musi tylko forse tracić na ściganie dilerów xP Jak dla mnie powinni zalegalizować xP
Co znaczy 'QFT"?:> A jak to po angielsku to prosze przekłąd
po 2. co maja mocniejsze narkotyki do marihuany? nie jest ani udowodnione ani stwierdzone że paląc bakę mamy ochotę na mocniejsze narkotyki.
To chyba logiczne. Nie wiedząc, jak smakuje ciastko w sklepie jest normalnie. Ale jak je spróbujesz i okaże się super ekstra zaczepiste to będziesz chciał jeszcze jedno. A później coś jeszcze lepszego.



Użytkownik DrYazzgod <DrYazz@interia.plw artykule
news:3913DFE8.942111B8@interia.pl napisał...


No ja to tylko przytoczylem jako ciekawostke, bo widzialem dziwniejsze
rzeczy np. moja baba codziennie rano zasuwa do sklepu i przynosi mi
sniadanie: fajki i gazete. (...)


Przepraszam, że się wtrące. Ale czy poza fajkami i gazetą coś jeszcze jesz
na śniadanie ? ;-)

BTW. Zawsze miałem ochotę spróbować, ale nie miałem tyle odwagi więc zapytam
tylko: jak smakuje gazeta ? ;-)



Dnia Mon, 16 Jan 2006 20:14:12 +0000 (UTC), acidosen napisał(a):


Pall Malle? Alez zapomnij! Same kopcace fajki mozesz kupic.


<flame modePall Malle? To siano w papierowych rurkach? Cuchnie jak stare
szmaty, smakuje podobnie. Porzadny sklep skoro ich nie mają</flame mode

:))))

Jumal




"Andrzej Makiej" <ma@poczta.onet.plwrote in message



Skończył mi się zapas przywieziony z Egiptu - może ktoś wie gdzie można
kupić węgiel do fajki wodnej


A moze sprobuj w sklepie z fajkami na Kruczej?

Pozdrawiam,
e-shrek



Witam...

Użytkownik Szuwaks <szuw@go2.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:398afc8@news.vogel.pl...


Bardzo dobry sklep jest na Kruczej vis a vis Hotelu Grand.
Duzy wybor fajek i tytoni oraz narzedzi niezbednych kazdemu pykajacemu
fajeczke.

Pozdrawiam
Szuwaks


Dzieki wielkie ! Informacje sprawdzilem, sklep faktycznie fajny i... bardzo
mila obsluga. Polecam !

REMbrandt




"Zoltodziob" <zolto@poczta.fmwrote in message



Witam.
Czy ktos mi moze powiedziec, gdzie w nasyzm pieknym miescie znajde sklep
fajczarski ? (fajki, akcesoria, tyton,etc...).


naprzeciw grand hotelu na kruczej (chyba nie pomylilem nic) a tak w ogole to
proponuje nr 6377777 i tam ci na pewno powiedza a jak poprosisz to ci nawet
mejlem info dostarczyc moga.

pozdr,
wlodi



Nie widze problemu, przeciez jezeli ktos chce jesc lub palic nawoz do kwiatow, to chyba powinien miec prawo to robic? Czy wszystkie kwiaciarnie tez nalezy pozamykac? To sklepy sie dostosowaly do regul wmyslonych przez panstwo, poniewaz nie moga legalnie sprzedawac tych produktow do konsumpcji... Poza tym zauwaz, ze firmy tytoniowe tez nie biora odpowiedzialnosci za skutki palenia fajek od czasu gdy sa ostrzezenia na paczkach..



Gratuluje udanych zakupow!
A ja nie chcem a muszem isc po herbate do sklepu ale przy okazji tez
kupie sobie jakis lakoc na pocieszenie ... mysle nawet o Kinder Bueno :-)
Przy okazji po fajki trzeba sie ruszyc - to jednak duza mobilizacja
i mysle , ze z mila checia sie wybiore .



Dolce to ja znam tylko sprzed lat z kantora.
Gingi.
Jestem na tym etapie, że nie mam pojęcia o niczym. Wszystko kupuje Pani.
Ja kupuję tylko gazetę, fajki, mięso i warzywa.
Bo co do tych dwóch ostatnich pozycji, Pani jest od pokoleń z miasta wielkiego
ze śródmieścia i nie ma o tym zielonego pojęcia.

I Gingi,
to prawda. Ja sobie nic nie kupuję. Nie mam do tego cierpliwości, do łażenia po
sklepach. Dostaję ciężkiej choroby.
Kupuję tylko buty, bo te trzeba przymierzyć.

Nocki Gingi.:)))



Marihuana powinna być zalegalizowana. Zakończyło by to nielegalny handel
zanieczyszczonymi odmianami ziela. Wizja wejścia do apteki (sklepu) i
zakupienia dobrej jakości marihuany przyprawia mnie o błogi uśmiech, gdyż
uważam to za pomysłowy i mało szkodliwy sposób zaleczenia handry. W porównaniu
z alkoholem, tytoniem bądź środkami na depresje jest to środek mało szkodliwy.
Żyjemy w wolnym świecie i ten, który chce brać niech bierze. Ja ide zapalić. Wy
jak chcecie pijcie wódkę, palcie fajki, bierzcie psychotropy - być może
odwiedzę was w szpitalu. Ja już wiem, że nie grozi mi stwardnienie rozsiane,
jaskra itp. Wasz rak - waszą sprawą. Adios.



gdy jakies 6 lat temu rzucalam palenie pomagalo mi:

1) czytanie ciagle, po ilu dniach o rzucenia, zaczne np. odczuwac zapachy,
oczyszcza mi sie pluca, poprawi cera itp.
2) pilam duzo zimnego mleka (mnie uspokajalo), gdy mi zbrzydlo pilam mleko +
jakis zageszczacz do niego np. nesquik
3) calowalam sie z owczesnym niepalacym narzeczonym ile wlezie (tak, tak, dla
malza rzucilam palenie)
4) kupilam sobie b. dobre perfumy i ciagle je wachalam
5) upierz wszystkie rzeczy w superpachnacym proszku i wyplukaj w mega pachnacym
plynie do plukania - i wachaj, wachaj i jeszcze raz wachaj
6) myj bardzo czesto zeby
7) kremuj gebe pachnacym kremem a lapy jeszcze bardziej pachnacym, i wachaj,
wachaj i jeszcze raz wachaj
8) odkladaj codziennie na kupke 5 zl - tyle bys wydala na paczke fajek,
po m-cu idz do sklepu i kup sobie cos pieknego

powodzenia!
mi sie udalo :)






jasne że obuh wydał ale vinyle...
limitowane!!!
do tego jeszcze dokupie sobie adapter, heh....

Skalpel też mnie nie rusza zbytnio (nie lubie cięcia muzy innych (chyba ze ktos
swoje tnie)) za bardzo wole jak ktoś sie sam spoci i coś sam wykrzesa, niemniej
lubie "sculpture" za klimat...
i do tego własnie obejrzałem w dobrym momencie teledysk z tą zacną muzą i jest
super ;))) i wszystko cacy: grzywki, okularki, garniturki, niesmiertelny dym z
fajek, i grymasy perkusisty... strasznie po tym mam dobry nastrój ;))


a Milian ze jest fajoski to wiem, szukałem w "dobrych sklepach muzycznych" i ni
chu-chu.

Świetne są nazwy kawałków polskiego jazzu lat 60-70
np: "Podaj mi gaśnicę"



Z biełomorami miałem fajną jazdę na Ukrainie - stoję w takim typowym GS, za mna
paru dziadków, no i moją połamaną rosjanizna zaczynam się o karton biełomorów
dopraszać, bo kumplom obiecałem ekstatyczne przezycia. I naraz raban na sklep
cały, dziadki drą się jak opętane - ty nie kupuj tego, one tjebia ubijut!!!
A tak swoją drogę to się nazywa kozacka fantazja, nazwać fajki od kanału przy
budowie którego padło jakieś 3k ludzi...