Zawód Sprzedawca

photo

needles masz rację są kluby ale w Białymstoku, tak samo są koncerty w Białymstoku i w Polsce. A że ktoś idzie na imprezę szukać wrażeń to już jego problem że jego inteligencja została wśród małp na drzewie.

Jak będziemy pisać i mówić że dyskoteki są w klubach, koncerty są w Białymstoku to jeszcze trochę to ktoś będzie pisał po co nam sklepy jak są w Białymstoku, po co nam dni miasta jak można zaoszczędzić i iść na dni innego miasta i też się pobawić.


Ja uważam że imprezy powinny być tak jak kiedyś do samego rana.




oznacza także zezwolenie na urządzanie w tej strefie dyskoteki na pokładzie.
Nie sądzę.
"Ochrona walorów przyrodniczych i krajobrazowych Mazurskiego Parku Krajobrazowego wymaga od przebywających tutaj przestrzegania następujących przepisów (w myśl ustawy z dnia 28 września 1991 roku o lasach i ustawy z dnia 16 października 1991 roku o ochronie przyrody), które zabraniają:
.....
zakłócania ciszy, ..."
Więcej można przeczytać tu
http://www.turysta.net.pl/atrakcje/zmpk/
http://www.bialystok.lasy...maskulinskie/32
A swoją drogą, była kiedyś powołana Fundacja ochrony jezior (albo jakoś podobnie). Czy ona jeszcze działa?



Lechia Gdańsk 0:1 Jagiellonia Białystok

Na stadionie ok.4,5 tys kibiców...gości ok.50.W doliczonym czasie gry Jagiellonia wychodzi na prowadzenie(w klatce gości dyskoteka ;) ) Gratuluję wygranego meczu i życzę powodzenia w dalszych rozgrywkach...


Pozdrawiam.




Mam propozycje zorganizowania następnego w Białymstoku. Wiem że to już było omawiane ale teraz mam darmowy nocleg dla około 30 osób ( to bardzo zmniejsza koszty ) i dzięki temu można przedluzyc spotkanie albo zorganizowac sobie jakas dyskoteke ten nocleg to dom na wsi w okolicach Białego, wyrementowany, jest prąd. Woda w studni obok Domek rodziców? I bym się pojawił z resztą. Ale jak dojazd?



W Białymstoku pod koniec lat 70 tych, pierwsza załoga punk rockowców spotykała sie na najzwyczajniejszych dyskotekach w klubie Herkulesy, czasem w Klubie Rozrywki Krąg. Przynosili swoje płyty, uprzejmie prosili didżeja o puszczenie paru wałków i pląsali sobie w najlepsze. Spacerowali również po parku jak na prawdziwych dżentelmenów przystało.



Dot.: DISCO POLO - HIT czy KIT? ;)
  hahaha... :D ze też wczesniej nie trafiłam na ten watek:) widze, ze dajecie czadu dziewczyny:D a tak w ogole to chyba powinnam sie czuc obrażona, bo pochodze z samego podlasia, a jak wiadomo tu sie owo dp urodzilo i w Białymstoku ma swoja stolice:) Na podlasiu jest tez najwiecej dyskotek serwujacych taka muzyke i niestety trzeba przyznac, ze w zadnym z warszawskich klubów nie widziałam, zeby ludzie tak dobrze sie bawili jak przy dp. Załaczam link dla koneserek tej muzyki:) Musicie koniecznie go zobaczyc:)


http://www.smog.pl/wideo/3050/disco_polo_zyje/



W Białymstoku są organizowane też "noce czuwania" np u sióstr na Poleskiej, albo niegdysiejsze "dyskoteki na kolanach" u Ojców Werbistów i przyznaję, że pomysł nocnego spotkania jest naprawdę dobry, o ile to będzie noc z piątku na sobotę



polski, konkurs polonistyczny, męka i jednocześnie przyjemność, zabawy, dyskoteki,

* nie, nie podjadł, bo przecież byłam w tym czasie w Białymstoku....:-/



Powracając do tematu - tekst wiele mówiący o realiach działalności lokalnych ośrodków kultury oraz pozafestiwalowych realiów dzialalności zespołów szantowych...

Kolejny sezon letni zagospodarowany był imprezami plenerowymi na Cyplu przy ul. Białostockiej. To urocze miejsce na stałe wpisało się w krajobraz imprez przygotowywanych przez Miejski Ośrodek Animacji Kultury, Turystyki, Sportu i Rekreacji w Wasilkowie.

Powitanie lata zawsze kojarzy się z Nocą Świętojańską. I bardzo dobrze, bo właśnie w tym terminie odbywa się drugi w roku, a pierwszy w czasie wakacji festyn letni. Imprezę tę przygotowano przy współudziale Podlaskiej Agencji Artystycznej ,,a-moll" z Wasilkowa. Gwiazdą wieczoru był zespół JAK WOLNOŚĆ TO WOLNOŚĆ, grający połączenie muzyki folkowej i rocka. Uczestnicy zabawy przyjęli zespół bardzo ciepło. Szkoda tylko, że na koniec imprezy musiały interweniować siły porządkowe, zatrzymując kilku nadpobudliwych uczestników zabawy.
Kolejnym przedsięwzięciem przeprowadzonym na Cyplu był II Piknik dla Zdrowia, przygotowany wspólnie ze służbą zdrowia z Wasilkowa. Na imprezie tej można było dokonać pomiaru poziomu cukru we krwi, zmierzyć ciśnienie, zasięgnąć porady internistów, pediatrów. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również komputerowe badanie wzroku, a także spirometryczne badanie płuc. Specjalnie dla mieszkańców Wasilkowa przyjechał także ambulans ze Szpitala Gruźliczego w Białymstoku, w którym można było dokonać prześwietlenia klatki piersiowej. Ciekawostką jest to, że w MOAKTSiR nadal leży ponad 50 wyników badań, które do tej pory nie zostały odebrane. W sumie przebadano ok. 300 osób, zdjęcia RTG zrobiło 150, tyleż samo badania spirometryczne. Impreza ta jest kolejnym wspólnym przedsięwzięciem ośrodka kultury i wasilkowksiej służby zdrowia skierowana na profilaktykę zdrowotną naszych mieszkańców.
Na początku sierpnia przygotowano festyn z muzyką fanów disco polo. Przez cały wieczór publiczność bawiła się przy dźwiękach znanych przebojów, często nadawanych w Polsacie, a następnie rozpoczęto dyskotekę. Impreza należała do jednych z najspokojniejszych, przygotowywanych do tej pory przez ośrodek.
Pożegnanie lata odbyło się z innym gatunkiem muzycznym. Na rozgrzewkę zagrał zespół bluesowy, zaś po nich na scenę weszły białostockie gwiazdy zespołu THE PIORUNERS. Nie wszystkim spodobał się pomysł szant w naszym mieście, niemniej zadaniem MOAKTSiR jest prezentacja różnych gatunków muzycznych. Z drugiej strony otrzymaliśmy wiele podziękowań za zaproszenie THE PIORUNERS.
Organizatorzy imprez plenerowych na Cyplu starają się zaproponować mieszkańcom Wasilkowa różne formy, ale także zaprosić ciekawe zespoły. Jakość i klasa gwiazd cyplowego lata jest uzależniona głównie od posiadanych środków finanso-wych. Bardzo często, mimo wsparcia sponsorów nie stać ośrodka na drogie zespoły, z wyższej półki, niemniej na odrobinę chociaż docenienia zasługuje ściągnięcie do Wasilkowa takich zespołów jak: OBSTAWA PREZYDENTA, JAK WOLNOŚĆ TO WOLNOŚC, THE PIORUNERS, czy TITILO z indiańskimi melodiami z krajów Peru i innych krajów.
Zabawy na Cyplu mają swoich gorących zwolenników, ale również niechętnie i negatywnie oceniających widzów. Nie ma imprez zaspokajających potrzeby wszystkich zgromadzonych. Niemniej w przyszłym roku na pewno nad rzeką znów będzie głośna muzyka, dobra zabawa. Będzie również podest do tańczenia, ponieważ nierówności placu mogą utrudniać zabawę, będą także nowe ławeczki, ale w mniejszej ilości niż zakładano. Związane to będzie z tym, że niestety trzeba będzie wyłożyć część środków na reperację zdewastowanych już stołów i drewnianych ław. Browar, będący na imprezach plenerowych, jest zazwyczaj głównym sponsorem. Wysuwane pod adresem ośrodka argumenty, że rozpija młodzież są niesprawiedliwe. Trudno jest odpowiadać za poziom kultury spoży-wania alkoholu przez naszą młodzież. Na imprezach są uczestnicy, którzy potrafią się świetnie bawić bez używek, ale są i tacy, którzy mają problem z określeniem, kiedy poziom alkoholu we krwi jest zbyt duży i zaczynają się problemy. Następnego dnia rano, kiedy sprzątany jest Cypel natrafić można na duże ilości butelek po alkoholu, często nieznanego pochodzenia, który nie był sprzedawany na Cyplu, ponieważ dystrybutor ma pozwolenie wyłącznie na piwo. Świadczy to o wnoszeniu na teren imprezy własnych używek, a w celu wyeliminowania tego procederu ośrodek musi wyłożyć duże środki na zwiększenie ochrony. Nie zawsze jest to możliwe. Zresztą w przypadku zatrudnienia firmy ochroniarskiej ,,Delta" warunek ten był spełniony, aczkolwiek mieszkańcom nie podobało się takie traktowanie i poczucie dozoru para policyjnego. Dlatego też z tego powodu, jak również braku środków, zrezygnowaliśmy z usług tak dużej ilości ochrony (nota bene wymaganej przez przepisy firm ochroniarskich i ich standardy pracy). Do tej pory na Cyplu zatrudniane służby porządkowe, które są wystarczające do zachowania bezpieczeństwa uczestnikom na terenie trwania imprezy, aczkolwiek wykluczające dokładną pacyfikację toreb, plecaków i kontrolę szczegółową zachowania każdego z uczestników zabawy, o ile nie zagrażają one bezpieczeństwu innych. Organizatorzy obserwując często młodzież, szczególnie tę niepełnoletnią zastanawiają się, dlaczego o 1.00, czy 2.00 w nocy chodzą jeszcze po mieście bez dozoru rodziców. Wydawać by się mogło, że odpowiedzialność za poziom kultury zabawy dzieci i młodzieży ponoszą wspólnie: organizatorzy, ale i rodzice i sama młodzież.
W przyszłym sezonie letnim poza komercyjnymi imprezami festynowymi MOAKTSiR zamierza otworzyć się bardziej na wydarzenia dla dzieci i całych rodzin, w tym turnieje, zabawy, przeglądy twórczości.
"Gazeta Wasilkowska", źródło: http://www.wasilkow.pl/gazeta/77.html



Czwartek, 2 listopada (10:16)

W szkołach zostanie wprowadzony całkowity zakaz używania telefonów komórkowych - zapowiedział minister edukacji Roman Giertych.

W czasie spotkania z dyrektorami podlaskich placówek oświatowych w Białymstoku, Giertych podkreślił, że tolerowanie negatywnych zachowań w szkole oznacza "współudział" w tych zdarzeniach.

Giertych poinformował, że ministerialnym rozporządzeniem zostanie wprowadzony obowiązkowy nakaz wpisu do statutów szkolnych, zakazu używania na terenie szkół telefonów komórkowych.

- Telefony komórkowe są dobre do kontaktu z rodzicami, ale można ten kontakt zrealizować poza budynkiem szkoły. A już w żadnym razie nie można zezwolić na korzystanie z telefonów komórkowych na lekcji, czy to w formie SMS-ów, czy w formie zwyczajnej rozmowy telefonicznej. To jest rzecz niedopuszczalna - tłumaczył minister edukacji, mówiąc o założeniach programu "Zero tolerancji".

Zachęcał też dyrektorów szkół, by "ukrócili rewię mody" i wprowadzili u siebie mundurki szkolne (spotkanie odbyło się w liceum katolickim, gdzie takie stroje obowiązują), choć zastrzegł, że resort takiego nakazu nie zamierza wprowadzać.

- Nie wolno mylić plaży czy dyskoteki z budynkiem szkoły - mówił Giertych. W jego ocenie, mundurki szkolne to dobry sposób ukrócenia "poczucia alienacji ze strony uczniów mniej zamożnych" ale i "innych niepożądanych elementów" występujących w szkole.

Apelował do dyrektorów szkół, by wraz z nauczycielami "zwracali uwagę na drobiazgi", bo - jego zdaniem - jeżeli nie będzie zwracania uwagi na takie drobne rzeczy jak używanie telefonów komórkowych czy strój uczniów, to "nie zbudujemy właściwego wzorca edukacji".

Giertych tłumaczył, że "Zero tolerancji" ma oznaczać "zero tolerancji dla obojętności i patrzenia przez palce" na negatywne zjawiska w szkołach. - To ma być dla nas zero tolerancji - mówił do pedagogów.

Powiedział też, że nie można pozostawiać bezkarnie nawet najmniejszych wykroczeń przeciwko porządkowi.

- Tolerancja w tym przypadku oznacza współudział. Jeżeli tolerujemy sytuację, w której ktoś kogoś uderzy, ktoś kogoś zwymyśla (...), jeżeli tolerujemy tego typu incydenty, to sprawcy zostają powstrzymani dopiero, gdy komuś zrobią poważną krzywdę, gdy trafiają przed oblicze wymiaru sprawiedliwości - przekonywał Giertych.

Wcześniej w Kancelarii Premiera odbyło się spotkanie przedstawicieli resortów edukacji, spraw wewnętrznych oraz sprawiedliwości, dotyczące bezpieczeństwa w szkołach.
Lider LPR przedstawił na nim założenia przygotowywanego przez jego resort programu "Zero tolerancji wobec przemocy w szkołach". Program ma zapobiegać eskalacji chuligaństwa, m.in. poprzez konsekwentne karanie uczniów już za drobne wykroczenia i naruszenia regulaminu szkoły. Ma zostać zaprezentowany publicznie w piątek w Gdańsku.

Z kolei premier Jarosław Kaczyński zapowiedział przegląd wszystkich szkół. W przyszłym tygodniu pojawią się do tego podstawy prawne. Przegląd ma polegać na spotkaniach z nauczycielami, rodzicami i uczniami, by ich przestrzec przed takimi zdarzeniami jak te gdańskie, które doprowadziły do samobójstwa uczennicy.

- Pewien etap rozwoju polskiej oświaty się skończył. Czas tolerancji i nicnierobienia w tych sprawach mamy już za sobą - zadeklarował w czwartek szef rządu na konferencji prasowej.

Premier Kaczyński wyjaśniał, że przeglądu wszystkich szkół miałyby dokonywać trzyosobowe zespoły złożone z przedstawiciela administracji oświatowej, policji i prokuratury (prokurator wchodziłby w grę prawdopodobnie tylko w szkołach ponadpodstawowych), które odwiedziłyby wszystkie szkoły, spotkały się z ich dyrektorami, komitetami rodzicielskimi i uczniami.

- Nauczyciele i dyrektorzy szkół, którzy nie zawiadomią policji czy prokuratury o przestępstwie popełnionym na terenie szkoły, sami będą pociągani do odpowiedzialności za tzw. przestępstwo urzędnicze - powiedział z kolei wiceminister sprawiedliwości Andrzej Kryże.

Kryże zaznaczył, że będzie to "obowiązek karny, a nie społeczny"; przestępstwo urzędnicze jest zagrożone karą do 3 lat więzienia. Poinformował także, że w resorcie sprawiedliwości trwają prace nad zwiększeniem odpowiedzialności karnej i finansowej za sprzedaż alkoholu nieletnim oraz rozszerzeniem odpowiedzialności rodziców.

Przypomniał, że resort już wcześniej zapowiadał zmiany w kodeksie, zakładające pociąganie do odpowiedzialności nieletnich od 15. roku życia, podwyższenie kar grzywny oraz wprowadzenie obostrzeń za przestępstwa o charakterze chuligańskim.

Wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski potwierdził, że program "Zero tolerancji" przewiduje m.in. kary w postaci prac społecznych dla uczniów za złe zachowanie i łamanie regulaminu szkoły. Dodał, że każda gmina i powiat prowadzące szkoły mogłyby same ustalać rodzaj kar dla uczniów.

Czwartkowy "Dziennik" napisał, że w szkolnych statutach mają pojawić się zapisy o karach za agresywne lub wulgarne zachowanie. Według gazety, dyrektor mógłby nakazać uczniowi odbycie prac społecznych np. w domu opieki społecznej.

Zdaniem Orzechowskiego, ministerstwo edukacji wprowadza "przywracanie porządku w polskich szkołach". Wiceminister zapowiedział, że wprowadzone będą zmiany do regulaminów szkolnych.

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP